Co dalej z Browarem Sabotaż?



Mamy już fantastyczną szefową kuchni pracującą nad menu, kupujemy szklanki, wybieramy meble.

Jak pewnie zauważyliście, wynajęliśmy lokal gastronomiczny we Wrocławiu, przy ulicy Kurkowej. Zrobiliśmy parapetówkę przed remontem, po czym rzuciliśmy się w wir biurokratycznych przyjemności. Odbiory kominiarskie, badania wody i tym podobne sprawy zajmują nas teraz niemal bez reszty. Na szczęście lokal jest w dobrym stanie, więc nasz punkowy zmysł budowlany nie ma jakiegoś ogromnego pola do popisu. Na pewno coś pomalujemy i usuniemy westernowe dekoracje. Sądzę, że zajmie nam to mniej czasu niż załatwianie formalności. Kiedy zatem otwarcie? Tego dokładnie przewidzieć nie sposób, bo ograniczają nas głównie sprawy urzędowe, na które mamy ograniczony wpływ. Na razie idzie nieźle, więc możemy ostrożnie przewidzieć, że za 3 tygodnie będziemy mieli lokal otwarty na stałe. Mamy już fantastyczną szefową kuchni pracującą nad menu, kupujemy szklanki, wybieramy meble.

A właśnie, jeśli idzie o menu, to postaramy się Was czymś zaskoczyć. Nasza kuchnia będzie wegańska i oparta na fermentacji. Chcemy stworzyć jadłodajnie, której we Wrocławiu jeszcze nie było. Chcemy też robić warsztaty i dyskusje o kuchni dzikiej, ziołowej i o kiszeniu, czy generalnie o mikrobach w kuchni, które jak pokazuje np. ten artykuł mogą naprawdę działać cuda. Jesteśmy otwarci na współprace z latającymi kuchniami i organizatorkami wydarzeń kulinarnych.

Zanim otworzymy na stałe oczywiście musimy jakoś obejść Dzień Walki o Prawa Kobiet, stąd zapraszamy Was jeszcze na 2 mikrowydarzenia przed oficjalnym otwarciem. Będzie można namalować transparent przed Manifą oraz ogrzać się trochę po Manifie. Rzecz jasna przy obu okazjach polejemy nasze piwo, mamy jeszcze trochę cydru. Przy okazji zobaczycie jak nam idzie remont. Będziemy Was informować co dalej.

Najbliższe wydarzenia w Sabotażu:

08.03.19 // Propaganda pary – zrób z nami transparenty na Manifę!

09.03.19 // Pomanifowa posiadówa – piwo, zupa i ploteczki.