L4 na wesoło, czyli relacja z premiery naszego witbiera

„Nie strajk włoski? Nie strajk okupacyjny? Nie sabotaż? Nie związek zawodowy? Nie bojkot? No to może odpocznij od tej ***nej pracy i weź L4! Na zdrowie!”

Tak powiedziałyśmy naszym przyjaciołom pracującym w weekendy i wspólnie z nimi w sobotni wieczór ruszyłyśmy w miasto. Odwiedziłyśmy cztery wrocławskie lokale, które wcześniej z otwartymi rękami/ladami (w ciemno!) przyjęły na swoje krany nasze nowe piwo: witbiera El Quatro.

O naszym nowym piwie w ulotce przeczytacie tak: El Quatro to delikatne piwo o lekkich aromatach owocowych i przyprawowych. Uwarzone zgodnie ze starą tradycją na bazie niesłodowanej pszenicy. Doskonałe jako piwo do obiadu, niska zawartość alkoholu czyni je dobrym towarzyszem każdej okazji. Jedna z sabotażystek mówi: witbier to takie jasne, stosunkowo lekkie piwo, w którym można wyczuć skórkę gorzkiej pomarańczy i kolendrę, albo można nic nie wyczuwać i pić je z przyjemnością. Znajomi mówią: bardzo smaczne i pijalne. Dłuższych opisów z soboty nie zapamiętałyśmy, taki to był wieczór.

Podsumowanie premierowego wieczoru El Quatro w kilku numero: Gdy koło 21:00 wychodziliśmy z Narożnika, już kończyła się beczka, czyli do tego czasu ktoś zamawiał piwo mniej więcej co dwie minuty. Do Narożnika trafiliśmy w piątkę, piliśmy tam w 14 osób, dalej w miasto ruszyliśmy w zmienionej grupie 9-osobowej, w Lumberjacku spotkaliśmy kolejne trzy osoby z którymi ruszyliśmy dalej do Lamusa i stamtąd w niezmienionym (zdaje się) składzie poszliśmy do Czułej, gdzie ponownie spotkaliśmy dwie towarzyszki z Narożnika oraz powiększyliśmy grupę o kolejne 5 osób, a właściwie to nie wiadomo o ile, bo to Czuła i bo tańczyłyśmy do czwartej rano. A czwarta była już tak naprawdę piątą. W międzyczasie jedna z Sabotażystek osiągnęła wiek 32 lat.

Za premierę dziękujemy lokalom: Narożnik, Lumberjack, Lamus i Czuła Jest Noc.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *